Poszukuję archiwalnych zdjęć Okęcia !

Kolejna awaria Dreamlinera

Sześć godzin spędzili w dremlinerze pasażerowie, którzy mieli w środę wystartować z Warszawy do Toronto. Po wielu godzinach nerwowego oczekiwania w samolocie, klienci PLL LOT usłyszeli, że z powodu usterki maszyna jednak nie wystartuje.

Samolot miał wylecieć z Lotniska Chopina o godzinie 12:50. "Wsiedliśmy do samolotu i dopiero po około godzinie zostaliśmy poinformowani o awarii i że nad jej usunięciem pracują już technicy" - powiedziała w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 pani Karolina. Jak relacjonowała pasażerka, załoga około trzech lub czterech razy informowała o wydłużeniu czasu pracy nad usterką. Dopiero około godziny 19 podjęto decyzję o wypuszczeniu pasażerów z samolotu.
Wszystko przez usterkę

"Doszło do usterki systemu identyfikacji samolotu w powietrzu" - poinformowała redakcję Kontaktu 24 Barbara Pijanowska-Kuras, rzeczniczka PLL LOT. Jak argumentowała, jeżeli pojawia się jakakolwiek wątpliwość, to technicy sprawdzają sprawność samolotu, bo bezpieczeństwo jest sprawą priorytetową. Rzeczniczka dodała, że pasażerom na pokładzie zapewniono przekąski oraz napoje.

Dlaczego pasażerowie musieli tak długo czekać na pokładzie? Jak stwierdziła rzeczniczka, jest to "konsekwencja wdrożenia procedur i podjętych decyzji".

"Wiem, że zebrała się grupa pasażerów, która napisała podanie o odszkodowanie i zbierała podpisy" - poinformowała nas pasażerka. "Wnioski o odszkodowania są bezzasadne, ponieważ wdrożono wszelkie procedury oraz zadbano o bezpieczeństwo i komfort pasażerów" - powiedziała Barbara Pijanowska-Kuras. Jak zapewniła rzeczniczka, po wyjściu pasażerów z samolotu linie zapewniły im gorące posiłki oraz nocleg w hotelu. Termin lotu został przełożony na czwartek na godzinę 9 rano.

Źródło: kontakt24.tvn24.pl